poniedziałek, 10 października 2011

Przynieś mi kanapke!

Przynieś/Zrób mi kanapkę - jedno z bardziej rozpoznawalnych seksistowskich zdań w internecie. Tym razem nie odnosi się to do kobiety tylko robota. Otóż ludzie zajmujący się robotyka na Uniwersytecie w Tokio przy współpracy z Technicznym Uniwersytetem w Munchen zaprezentowali oto taki filmik.
Różnica między tym co może człowiek a co może robot zmniejsza się. Człowiek głupieje a robot mądrzeje. 

Gadanie do przedmiotów nie jest nam obce. Obecnie już użytkownicy smartfonów mają dostęp do aplikacji piszących SMSy pod dyktando. Wystarczy dobrze wytrenować aplikacje do rozpoznawania naszego głosu, mówić wyraźnie i ilość błędów jest minimalna. Zadawanie pytań urządeniom jest troche trudniejsze ale najnowszy iPhone4 S posiada to wbudowane. (link) Apple skorzytał z technologi rozwijanej kiedyś dla wojska a teraz będzie masowo stosowana.

Ostatnio było parę ciekawych technologii wojskowych
Jest to laboratoryjne przedstawienie ale rzeczy się rozwijają. Powstają kolejne wersje i może będą z tego prawdziwe uniformy predatorów.
Kolejna technologia przydaje się w nocy. Obecnie do nocnego "widzenia" używa się głównie czujników i kamer działających na ciepło. BAE Systems przygotował jak te "oczy" oszukać.

poniedziałek, 3 października 2011

Diagnoza Społeczna - Polska 2011

Na stronie www.diagnoza.com został ogłoszony raport na 2011 rok.
Nie miałem czasu aby przeczytać całość ale "rzuciłem okiem" tu i tam. Nie jestem żadnym ekspertem ale swoje zainteresowania mam. Zatem.
Na stronie 63 mamy wykres 4.2.3 przedstawiający na co nie stać gospodarstwa domowe i znajdujemy tam prawie same spadki. Mleko stoi w miejscu. Cukier podskoczył bo drogi a warzywa widać zastój. Zatem może mamy efekt kupowania tanich produktów wysoce przetworzonych. Parówka pewnie w ankiecie to dalej mięso.
Strona 188 zaufanie do instytucji finansowych. Ogółem do NBP 73,7; do Banków 40,9 %; do Giełdy 19,5%. Musze stwierdzić że zdrowo to wygląda. Choć do banków trochę wysokie ale na stronie 190 mamy szczegóły i widać ok. 20% tak dla banków, ok. 30% nie i ok. 50% nie mam zdania. Jak będzie więcej kłopotów w bankach w kolejnych latach to może ta nieufność uratuje czyjeś oszczędności życia.
Na stronie 205 mamy tabele 5.6.4 przedstawiającą grubość ludności. Ludzie grubi krócej żyją i więcej chorują zatem model społeczeństwa, że kolejne pokolenie pracuje na poprzednie jest a wykonalny. Kolejne pokolenia są coraz większym obciążeniem a do roboty coraz mniej. Wydajność dzięki słabej edukacji nie rośnie.

Na stronie 254 znajdujemy ciekawą informacje:
Na skali akceptacji demokracji 28.2 proc. zbiorowości wybrało pogląd, że „demokracja ma przewagę nad wszelkimi innymi formami rządów"; 15,0 - że „niekiedy rządy niedemokratyczne mogą być lepsze niż rządy demokratyczne"; dla 15.9 „nie ma znaczenia, czy rząd jest demokratyczny czy niedemokratyczny", zaś 3.6 proc. uważa, że „demokracja jest złą formą rządu; 37,3 proc. nie udzieliło odpowiedzi.
Jak to mówią - Zamordyzm nie jest zły byle by to tych "innych" za mordę trzymali. Demokracja dała nam kolesi co nic nie robią - słynnych p osłów. Raczej obraz wypaczony niechęcią do darmozjadów niż faktyczna niechęć do współdecydowania.

Lekturę raportu polecam nawet tylko pobieżną.

poniedziałek, 26 września 2011

Rolnik sam w dolinie

Technologie znajdują różne zastosowania. DARPA promuje rozwój autonomicznych pojazdów kołowych (stary post). Coś takiego można stosować nie tylko dla konwojów wojskowych ale też w rolnictwie do kierowania maszynami na polu. (link do art.)


W przyszłości 1 rolnik będzie zarządzał flotą maszyn. Przyjedzie półciężarówką. Postawi parasol na pace. I będzie serfował na smartfonie gdy maszyny będą za niego robić. Tylko czy będzie on rolnikiem?

Mam nadzieję, że tak nowocześnie obsługiwanym polu będą jednak rosły "stare" rośliny bo jak ostatnio doniesiono. Człowiek pobiera miRNA z tego co je. (link do art)
MicroRNA jest używane w przemyśle do modyfikowania żywności. Tylko jak te modyfikacje zmodyfikują nas?
Jamie Oliver działa silnie promując normalne odżywianie. Na jego stronie możemy znaleźć różne ciekawe przepisy na posiłki oraz pomocne informacje. Warto też obejrzeć wykład na stronie TED (są napisy po polsku tylko trzeba je wybrać)

Protestujmy przeciwko błędnym kierunkom.

poniedziałek, 19 września 2011

Dla kraju

"Co ty dziś zrobiłeś/aś dla kraju?" Kojażone jest raczej z czasem wojny niż pokoju ale w przerwie pomiędzy wojnami też trzeba działać.
Kraj to ziemia i ludzie. Ziemia jest raczej stała, przynajmniej we właściwościach bo czasem granice się zmieniają. Jej potencjał jest jest stały. Zmienną poprawiającą kraj są ludzie. To ich umiejętności, charakter, kultura decydują. Dlatego jest ważne aby ludzie rozwijali się przez lata, przez wieki.
Obecnie rozwój jest "konsumencki". Nasz rozwój jest liczony w pieniądzach a pieniądze przepływają w  gospodarce. Im szybciej obracamy towarami, usługami, pieniędzmi tym lepiej. Tylko co to nam daje? Energia i surowce tracone na produkty zaprojektowane na minimalną trwałość. Plaga zakupoholików. Posiadanie zawsze było celem człowieka i szansą na podnoszenie statusu społecznego ale celem już nie jest posiadanie, celem jest nabywanie. 
Producenci wprowadzają różne rozwiązania w swoich produktach abyś nie mógł kupić części do starego/innego komputera czy samochodu. Masz nabywać nową całość. Jest to metoda biznesowa utrzymania się na rynku zgodnie z zasadą "lepiej leczyć niż wyleczyć" jednak tragiczne jest to, że jest to jedyny rozwój. Kiedyś jakąś moralność zapewniała religia i tradycja jednak zostały one obalone i nie stanowią one obecnie alternatywy dla kultu pieniądza.
Jedyną obroną i nadzieją jest właściwa edukacja kolejnych pokoleń. Należy pamiętać, że nie mamy rozwiązania na wszystko ale ucząc młodych wszystkiego co wiemy, jest szansa na nowe rozwiązanie. Jednym z ciekawych efektów obserwanych jest jak ludzie którzy mieli cieżko odnoszą sukcesy oraz zapewniają dobrobyt swoim dziecią którzy nie tylko nie doświadczą tego losu ale często nie są informowani o naukach wyniesionych przez rodziców bo przecież po co rozmawiać o błędach. Efekt - dzieci trwonią prace rodziców.
 „Mądry człowiek uczy się na własnych błędach, sprytny człowiek uczy się na błędach innych, głupi człowiek nigdy się nie uczy” - Nikodem Marszałek
Dlatego nauka powinna obejmować 2 zagadnienia. Informowanie o błędach oraz umożliwienie ich popełniania przy małych konsekwencjach. Tak aby młody człowiek nie "cierpiał" tak jak jego rodzice ale miał doświadczenie startowe większe od jego rodziców. Tak aby jego potencjał był większy. Dzięki temu ludzie będą radzić sobie lepiej i rządzić mądrzej. Taki ktoś poradzi sobie w sytuacji zagrożenia. Będzie podejmował bardziej świadome wybory. Zdrowszy tryb życia dla siebie i planety.  Będzie  lepszym człowiekiem a lepsi ludzie to lepszy kraj. Bądź rodakowi rodakiem.

poniedziałek, 12 września 2011

Pomocny Watson

Pisałem już o pomocnej Fridzie (link) która nadawała by się do wielu linii produkcyjnych i mogła by zastąpić "niedoskonałych" ludzi. Pracę nisko kwalifikowane mogą być zautomatyzowane ale komputery mogą także dotrzeć do stanowisk asystentów prawników oraz lekarzy. Najpierw asystentów później zastąpią prawników i lekarzy jako, że ich będzie mało bo młodzież chce realizować "siebie" w śpiewaniu czy tańcu albo noszeniu toreb za aktorami.
Super asystentem jest Watson, komputer IBM do odpowiadania na pytania zadawane w języku naturalnym. Info na stronie Wiki oraz stronie IBM .
Pierwszym osiągnięciem Watsona było wygranie teleturnieju "Jeopardy!", znanego w Polsce jako "Va banque". Zmierzył się tam z amerykańską elitą tego teleturnieju.
IBM następnie rozpoczął prace nad zastosowaniem Watsona w medycynie (link do artykułu). Jest to komputer który łączy wiele algorytnów na temat informacji, wiedzy i wnioskowania co daje duży potencjał. Dlatego też istnieje możliwość zastosowania go przy przetwarzaniu materiałów sądowych (link do artykułu).

Oby nie pomylili się przy programowaniu operacji chirurgicznych.

E: 30.08.2012
Obejrzałem dziś dokument o Watsonie. Polecam

poniedziałek, 5 września 2011

Świat kreowany

Każdy organizm żyje w jakimś środowisku, które wpływa na jego zachowania i/lub jego wygląd. Zwierzęta dzięki ewolucji dopasowują się do otoczenia dla pomyślności potomstwa. Ludzie mogą mieszkać prawie wszędzie i dostosowują się do wielu warunków, ten aspekt ma mniejszy wpływ. Osoby żyjące w betonowej dżungli nie muszą się obwiać niczego oprócz innych ludzi. To właśnie ludzkie tradycje, religie, kultury wpływają na nas najbardziej.

Obecnie jednym z popularnych tematów w serwisach informacyjnych są pedofile. Uważam że, kara jest za mała za to przestępstwo bo powinni jajka ucinać gorącą siekierą. Jednak obecnie gdy jesteśmy zalewani informacjami nie każdy jest w stanie normalnie sobie dać z tym rady. Artykuł (pod tym linkiem) wspaniale opisuje psychozę jaka obecnie panuje.
"Kilka lat temu prasa opisywała przypadek 2-letniej Angielki Abigail Rae. Na skutek nieuwagi personelu przedszkola dziecko wydostało się poza teren placówki. Kilka godzin później znaleziono je martwe w stawie. Po wypadku na policję zgłosił się murarz Clive Peachey i zeznał, że tego dnia minął swoją ciężarówką wałęsającą się przy szosie samotną dwulatkę. Na pytanie, dlaczego nie zatrzymał się i nie pomógł dziecku, odpowiedział: - Przez całą drogę myślałem o tym, że powinienem zawrócić. Nie zrobiłem tego jednak z obawy, że ktoś mógłby pomyśleć, że próbuję ją porwać."

Jako ludzie interesujemy się tym aby nie mieć kłopotów. Jesteśmy prości i prosto reagujemy na otoczenie. Ma być fajnie dla nas albo przynajmniej nie sprawiać kłopotów. Z chęcią bym się zatrzymał i pomógł ale jak zaraz by jakaś kopnięta matka miała krzyczeć pedofil to nie zrobię tego. Będę jeszcze bardziej znieczulony ale jeżeli to jest kierunek w którym idziemy, niech tak będzie.
Przyszłość jaka będzie? Interakcja tylko poprzez komunikatory z zamontowanym automatycznym prawnikiem, który będzie sprawdzał poprawność.

Kiedyś sąsiedzi sobie pomagali. Mieli zaufanie do siebie. W niektórych regionach nadal ludzie nie zamykają drzwi ale spokojnie. Do nich też dotrze cywilizacja.
Jednym z przyczyn jest megalomani żywionej reklamami i PR-em. Przecież wszyscy są wspaniali. Widoczne to jest w szkole gdzie rodzice są gorsi od dzieci. W latach 70-tych nauczycielka w miasteczku wezwała matkę do szkoły to przyszła ona na lekcje i wlała synowi no oczach całej klasy. Nauczycielka nie widziała czy uspakajać matkę czy ratować dziecko ale efekt dało natychmiastowy. Chłopak ten jest obecnie dyrektorem. Dzisiaj to nauczycielka jest wina bo przecież dziecko jest zdolne ale leniwe.

Twarde środowisko daje twardych ludzi. Twarde nie znaczy złe. Czasami nawet znaczy bardzo piękne.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Edukacja

Zbliża się 1 września - rozpoczęcie roku szkolnego. Nastawiło mnie to sentymentalnie do rozmyślań na temat edukacji.
Dziś przy śniadaniu miałem okazje obejrzeć dyskusje prowadzoną przez minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbarę Kudrycką oraz byłego wiceministra edukacji Andrzeja Waśko.
Dyskusja była tragiczna. Jakieś kłótnie o nazewnictwo studiów zaocznych. O to czy pieniędzy jest dostatecznie dużo. Zero merytorycznej dyskusji.
Merytoryczną dyskusją bym nazwał dyskusje o celach edukacji i metodach ich osiągnięcia.
Jak rozmawiam z inżynierami którzy kończyli moją uczelnie 15-20 lat wcześniej jestem pod wrażeniem wiedzy ogólnej i logicznego podejścia do rozwiązywania problemów. Zostali oni lepiej nauczeni niż ja. Tylko mój rok ukończyło 120 osób. Ich naście, parędziesiąt. Jak obserwuje znajomych którzy kończą teraz, albo rozmawiam z ludźmi którzy zostali na uczelni to widzę dramat. Gorzej nauczeni niż ja. Uczelnie goniąc za pieniędzmi stawiają na ilość studentów nie na jakość nauczania.
Odpowiedzią na nieprzygotowanie ludzi na rynku pracy ma być uwolnienie uczelni od obowiązku konkretnych kierunków. Dzięki temu będą mogli sobie robić mgr z "Prezentera TV" albo innego "X Talent" bo na to ludzie będą chodzić. Co roku będziemy mieli setki nowych prezenterek. Później znów będą pokazywać taką w telewizji, że ona zna 3 języki i 5 lat studiowała a teraz nie ma pracy. Studiowanie nie daje pracy. Fach daje prace. Dlatego powinniśmy się uczyć fachu a nie studiować byle co. W filmie Teenage Paparazzo pada informacja, że ponad 40% młodzieży chce nosić torby za gwiazdami a nie zostać politykiem czy naukowcem. Dramat.

Od razu zatem w tych debatach widać niezrozumienia rzeczywistości i polityczne przedwyborcze gierki.

Należy stwierdzić najpierw do jakiego celu idziemy.
Jedyną opcją dla mnie jest jakość. Ilością i tak nas (Chiny, Indie) prześcigną.

Pierwszą przeszkodą w standaryzacji jakości jest nauczyciel. Jak każdy zapewne z własnego doświadczenia wie, dobry nauczyciel działa cuda a cienki potrafi zniechęcić do przedmiotu.
Mamy XXI wiek, rządowy portal e-learningowy z materiałami do nauki, zapewni dostęp do materiałów dobrej jakości. Unijne dotacje do walki z wykluczeniem cyfrowym i akcje "1 laptop na dziecko" zapewnią dostęp dla dzieci/młodzieży.

Kolejnym etapem na pewno powinno być podniesienie statusu nauczyciela i zwiększenia możliwości dyscyplinarnych.

Zaostrzenie selekcji i usuniecie staroci. Profesor nadzwyczajny, że co? Magister tak jak kiedyś to powinien być ktoś. Matury powinna mieć zdawalność na poziomie 30-40% jest wiele zawodów nie wymagających studiów. Duży dostęp powoduje, że osoba bumeluje sobie 5 lat na jakiejś politologi albo socjologi zamiast pracować, płacić podatki.

Ostatnio denerwuje mnie jak wiele osób uważa, że jest "zdolna ale leniwa". Pokazuje to brak informacjo o prawdziwych możliwościach. Powinno być więcej testów i więcej magazynowanej informacji o danej osobie aby było możliwe określenie predyspozycji i potencjału danej osoby. Ułatwi to także obecne "zagubienie" młodzieży odnośnie przyszłości. Armia Stanów Zjednoczonych pracuje nad technologią określania potencjału na podstawie DNA. Na pewno jest to jakaś wizja jednak predyspozycje niekoniecznie są właściwie pielęgnowane.

Trzeba pracować aby nie skończyło się jak Idiokracji.