poniedziałek, 17 czerwca 2013

W hologramach bez zmian

Tworzenie przedmiotów 3d jest bardziej rzeczywiste dzięki drukarkom 3d i widać w nich coraz większy rozwój. W temacie obrazów 3d czyli hologramów na razie mamy stagnacje. Jest postęp w rozdzielczości ale zasada pozostaje ta sama. Przykładem może być rozwiązanie firmy InnoVision Labs. które możemy sobie kupić już dziś.



Dużo mają jeszcze do zrobienia jak widać.

P.S. Filmik o projektorze hologramów Sony.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wielkie zbiory danych - Big data

Obecna afera o PRISM ujawniona przez Edwarda Snowden-a mówi o tym, że rząd USA szpieguje obywateli czerpiąc dane bezpośrednio z korporacji informatycznych i telekomunikacyjnych. Warto zwrócić uwagę nie na fakt szpiegowania ale z czym jest to związane. 

Big data (wielkie zbiory danych) to termin określający zagadnienie ogromnych ilości informacji. A tym jest np. wszystkie rozmowy telefoniczne danego operatora. Czy zawartość zdjęć dodawanych na facebooka. Youtube ma mechanizmy, które sprawdzają czy materiał nie jest przypadkiem zgodny z jakimś materiałem zastrzeżonym. Można by sobie wyobrazić mechanizm który sprawdza czy na filmie jest broń czy wybuchy i jeżeli tak to przesyła taką informacje do sprawdzenia, oczywiście z informacją kto ten film umieścił.

Oczywiście problemem jest przechowywanie takiej ilości danych ale każdy żyjący trochę dłużej widzi postęp w magazynach danych. 10 late temu 40 GB dysk był standardem, teraz jest to 1 TB. A to na rynku zwykłego zjadacza chleba a jest on jeszcze większy na rynku przemysłowym. Przestrzeń jest tak tanie że teraz rozpowszechnia się metoda trzymania danych w "chmurze".

Mając tą ogromną ilość danych należy je teraz przetworzyć aby uzyskać jakąś nową wiedzę. Zgodnie z dane-informacja-wiedza. Takim przykładem może być badanie które pokazało jak niewiele trzeba informacji aby wiedzieć kim jesteś. Naukowcy poinformowali potrzebują 4 punktów danych czyli 4 rozmów telefonicznych aby na 95% wiedzieć kim jest dzwoniąca osoba z grupy 1,5 mln osób. Czyli nawet jak użyje telefonu na kartę aby zachować anonimowość będziemy wiedzieć kim ona jest.
Wielkiej Brytanii agencje policji mogą łączyć ze sobą takie informacje, jak wzorce przestępstw oraz dane meteorologiczne i gospodarcze, aby przewidywać, gdzie może dojść do złamania prawa. Wskaźnik sukcesu tych działań wynosi 60%.
Jest to nowa dziedzina zatem takich ciekawych badań czeka nas na pewno więcej.

Kolejnym elementem jest zbieranie danych. Pięć lat temu uzyskanie sekwencji genomu szło w setki tysięcy dolarów. Teraz kosztuje tys. dolarów a trwają prace aby były tańsze. W poprzednim poście pokazałem nowe rodzaje czujników, które mogą być podłączane dla większej ilości danych.

Big Data jest dobre bo będziemy wiedzieć więcej. Jednak rządy też będą wiedzieć więcej o tobie. Lista rozmów telefonicznych i historia kart płatniczych wiele mówi o człowieku.

Na razie należy pamiętać, że darmowe usługi internetowe (np. gmail) nie są darmowe. Płacimy ujawniając siebie.

Polecam również artykuł "Big Data, czyli firmy wiedzą o tobie więcej niż ty sam"

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Uszy i oczy dookoła głowy

Rozwój broni polega na rozwoju miecza i tarczy. Tarczą jest także informacja gdzie jest wróg.
Wiele firm pracuje nad systemami pozwalającymi zlokalizować przeciwnika i taką firmą jest Raytheon BBN technologies z systemem Boomerang. Jest to sytem mikrofonów które po odebraniu dzwięku strzału informuje gdzie jest strzelec. Jak wygląda ta instalacja widoczne jest na poniższym filmiku.

Boomerang jak widać montowany jest w bazach i punktach wartowniczych ale może być także montowany na pojazdach. Firma opracowała wersje dla żołnierza Boomerang Warrior-X. Podobne rozwiązanie współpracujące z smartfonem opracowano na Uniwersytecie Vanderbuilt.

Na inny pomysł wpadła firma Torrey Pines Logic która skanuje okolice laserem w poszukiwaniu obiektywów i celowników optycznych skierowanych w naszą stronę. Firma informuje że skuteczny zasięg urządzenia to 1 km. 

Rozwój tych technologi spowoduje, że żołnierz nie będzie oglądał świat przez własne oczy i tylko z przodu. Będzie miał uszy i oczy dookoła siebie.

poniedziałek, 27 maja 2013

Nas, bohaterów, prądem?

Rozwój robotów postępuje a czy można przyspieszyć rozwój człowieka?
Człowiek dalej jest częścią wielu działań w wojsku ale to powodują konieczność jego szkolenia. Szkolenie specjalistów jest drogie i trwają badania nad poprawą szkolenia oraz efektów ich prac. Na przykład MAXlab pracuje nad zwiększeniem możliwości analizy zdjęć satelitarnych tak aby lepiej rozpoznawać na nich np. wyrzutnie rakiet. Stymulacja pewnych rejonów mózgu przyspiesza i zwiększa ilość poprawnych wskazań.
Allan Snyder wymyślił "czepek kreatywności" który traktując człowieka prądem pozwala myśleć niestandardowo. Poniżej filmik pokazuje zadania z jakimi zmierzali się ludzie i jak szybko poszło im po użyciu "czepka".


Brytyjsko-austriackie badania poinformowały, że stymulacja prądem także zwiększa możliwość nauki matematyki.

Mam nadzieje że takie badania pozwolą wydobyć większy potencjał z naszego mózgu. Ciekawe dla mnie jest czy jeżeli będziemy wykonywać jakieś zadania i stymulować jakąś cześć mózgu to później bez stymulacji ten region będzie bardziej aktywny. Dawało by to stały wzrost umiejętności dla człowieka.

poniedziałek, 20 maja 2013

Kwantowe mózgi robotów od Googla

Nie teraz ale w przyszłości można się tego spodziewać bo Google ogłosił, że podejmuję współprace z NASA na rzecz kwantowej sztucznej inteligencji. Współpracować z nimi będzie także D-Wave, producent komputerów kwantowych. W standardowej logice mamy 0 i 1. Z niego wyprowadzamy wszystko co działa na komputerze, telefonie i wszystkich urządzeniach "smart". Logika kwantowa daję większe możliwości zatem efekty powinny być zdumiewające.
Z technologi dzisiejszej to Google poinformowało że zainwestowało 10 mln dolarów w firmę Echoing produkującą elektronike do dronów czyli ich mózgi. Chyba kierowcy, którzy jeżdżą po okolicy robiąc zdjęcia dla Street View nie zrobią wieloletniej kariery na tym stanowisku.

Ostatni tydzień był ciekawy dla dronów.
X-47B, czyli prototypowy wojskowy samolot bez pilota, wystartował pierwszy raz z lotniskowca. Nie wylądował na nim tylko przeleciał nad pokładem i wrócił na lądowe lotnisko. Jednak jest to kolejny krok w rozwoju tego projektu. Test lądowania odbędzie się w drugiej połowie tego roku.

Inżynierowie z MIT zrobili  mały performance na imprezie Googla. Zamontowali do obsługi gości automatyczny bar. Bar nie tylko podawał drinki, które zamawiano przez aplikacje w telefonie, ale także pokazywał różne informacje statystyczne. Np. jaki drink lubią Panie a jaki Panowie.


poniedziałek, 13 maja 2013

Matura czyli pora na dyskusje o edukacji

Matury w tym roku kolejny raz ożywiły dyskusję o edukacji. Padają zarzuty o edukacje wyższą jak i tą podstawową. Mówi się o nadmiarze studentów na kierunkach humanistycznych (politologia, stosunki międzynarodowe).

Na początek dowcip z kretyn.com:
Nie wiem na jakie iść studia, dlatego nie uczę się do matury by ograniczyć sobie ilość opcji do wyboru:)
Tak wygląda podejście młodzieży do przyszłości. Sam pamiętam, że w liceum nie było wiele osób z określoną wizją swojej przyszłości ale mieliśmy nikłe szanse na obijanie się na studiach. Teraz każdy kto zda maturę to dostanie się na studia bo jest więcej miejsc niż studentów. Pani minister Kudrycka mówi że są teraz ograniczenia i kwoty na ilość, ciekawe ale nie można tego nigdzie znaleźć w Internecie.
To jest wina systemu i tylko nowy system może zmusić ludzi do działania. Na uczelniach nie pracują przecież idioci i nie będą wyrzucać studentów aby później ich zwolniono. Daje to ciekawe efekty w postaci tego, że ludzie mówią, że jest dramat ale z tym nic nie robią. Prof. Hartman określa tych ludzi profestytutkami tylko dlaczego oni mają stracić pracę bez zmian systemu? Na Studia "Baranem wchodzisz, baranem wychodzisz" ale dlaczego tam wpuszczają barany?
Kolejną ciekawą wypowiedz słyszałem chyba w radiu: "Skandynawia potrzebuje 0,5 mln inżynierów". To znaczy, że ja mam płacić podatki na kształcenie ludzi którzy wyjadą budować inny kraj?. Do tego cieć to wypowiadający nie rozumie, że w ich znaczeniu inżynier to nie jest osoba z tytułem inżyniera uczelni wyższej a osoba z fachem w ręku a u nas zarżnięto kształcenie zawodowe. Słyszałem o zapędach przekształcenia uczelni wyższych w zawodówki tylko to jest tak wielki debilizm, że brakuje słów aby to opisać.

Tak słuchając tych wszystkich wypowiedzi zastanowiłem się jakie powinno być prawidłowe rozwiązanie. Zatem moim zdaniem powinno się wprowadzić 2 mechanizmy podstawowe.
- zdaje tylko 50% maturzystów
- po pierwszym roku studiów należy wyrzucić najsłabsze 30%

Dlaczego?
Na rynku pracy brakuje techników. Czyli ludzi ogarniętych z fachem w ręku. Tą grupę można stworzyć przez podwyższenie progu matur (matura jest tylko potrzebna do studiów) i wywalenie słabych ze studiów. Bez perspektywy dalszego kształcenia życie ich zmusi do wybrania zawodu. Odżyją szkoły policealne uczące fachu.
Dlaczego napisałem 50% maturzystów a nie punktów. Bo matury sprawdzają ludzie. Jeżeli 7000 osób ma przez to zdać to lepiej robić od średniej.
Kolejnym efektem luźnych progów jest to, że nie można iść na minimalizm bo może Ci zabraknąć i wylądujesz poza.

Dodatkowo kwoty przyjęć były by dobrym mechanizmem. Na zasadzie, że psychiatria to jest w 3 miejscach gdzie jest najlepsza kadra i po nie więcej jak 90 osób na pierwszym roku. Czyli daje to nam 160+ psychiatrów nowych rocznie co i tak jest dużo ale lepiej.

poniedziałek, 6 maja 2013

W grupie jesteś głupszy.

Mówią co dwie głowy to nie jedna. Tylko rozwiązywanie zadań grupowo a rozwiązywanie w grupie to co innego. O ciekawych wynikach badań dowiedziałem się z portalu demotywatory.pl .


Grafika informuje o badaniach na Virginia Tech Carilion Research Institute które zostały opisane artykułem na ich stronie internetowej. Wniosek jest podobny jak do tego o czym pisałem w moim poprzednim wpisie "Twój umysł może być albo miły albo logiczny". Będąc w grupie twój mózg przestaje się skupiać na problemie tylko uruchamia rejony odpowiedzialny za interakcje społeczne. Wyniki zmieniają się w zależności od powiązań społecznych.
Konkluzją jest że testy IQ powinny być pisane w całkowitej izolacji bez informacji o wynikach innych "współplemieńców".