poniedziałek, 25 marca 2013

Czy popsuło Ci się coś 2-3 miesiące po gwarancji?

Nie jest to nowość w przemyśle. Jest to oficjalnie nazywane "Planowane postarzenie produktu" (ang. Planned obsolescence). Czyli coś jest odpowiednio zaprojektowane aby nie działać za długo i aby klient przyszedł kupić następne urządzenie.
Nie jest to też nowe zjawisko. Już w 1924 r.  firmy Osram, Philips, i General Electric chciały rozpocząć proces planowanego postarzania żarówek. Firmy miały się dogadać aby skrócić żywot żarówki z około 2000 godz. do 1000 godz. Samo określenie "Planowane starzenie" zostało użyte przez  Brooks-a Stevens-a w 1954 r. Jego definicja to "Zaszczepienie chęci kupującemu posiadania czegoś trochę nowszego, trochę lepszego i szybciej niż to jest potrzebne". Przykład który przynajmniej mi się bardzo szybko nasuwa - telefony komórkowe.

W Niemczech tematem zajęła się Partia Zielonych. I w artykule możemy przeczytać "Jak stwierdzili eksperci, można mówić o systematycznym nabijaniu klientów w butelkę, którzy są w ten sposób zmuszani do coraz częstszych zakupów sprzętu. Koszty takich celowych uszkodzeń sumują się do kilku miliardów euro rocznie." (jak zrozumiałem kilka miliardów euro w samych Niemczech).

Metody postarzania:
- techniczne postarzenie
Istalowanie elementów mało odpornych na wysokie temperatury tam gdzie one występują (np. w zmywarkach). Instalowanie kół zębatych z plastiku. Używanie cienkich drutów w słuchawkach.
- systemowe postarzanie
Nowy rodzaj drukarek używa nowego rodzaju tuszy. Nowy przedmiot nie może współdziałać z starym. Używanie w nowych urządzeniach nowego formatu wejść.
- stylowe postarzanie
Zmiana wyglądu urządzenia i zaszczepienie w kliencie mody na nowy wygląd tak aby klient odstawił na bok stare sprawne urządzenie i kupił nowe.
- wiadomość o postarzeniu
Przedmiot zgłasza, że jest do wymiany (np. filtry do wody, maszynki do golenia - zmiana koloru paska). Tusz po wydrukowaniu iluś stron przestaje drukować.
- postarzenie przez wyczerpanie
Tusze w drukarce są 4 kolorowe. Czarny i CMY. Tam gdzie mógłby zostać użyty czarny tusz w szarościach są mieszane kolorowe aby szybciej je wyczerpać.

Dobre strony planowanego starzenia produktu? Gospodarka się kręci a ludzie mają prace.
Złe strony?
- zużywanie zasobów naturalnych i zatruwanie środowiska podczas produkcji
- większa ilość śmieci
- wzrost kosztów życia obywatela

poniedziałek, 18 marca 2013

Drukarki 3D nabierają rozpędu.

Drukarki 3D były dotychczas zajęciem dla firm zaczynających biznes albo ciekawostką technologiczną. Niedawno jednak firma "Autodesk" związała się strategicznym partnerstwem "MakerBot". Oznacza to, że drukarki już nie są niemowlakami i zaczęły się poważniejsze pieniądze. MakerBot to firma która w tamtym roku wypuściła na rynek drukarkę 3D Replicator 2. Autodesk jest znaną firmą posiadającą w ofercie najlepsze oprogramowanie do tworzenia grafiki 3d oraz projektowania architektonicznego, inżynierskiego. Co mogą drukarki 3d? Część widać na tym filmiku z London 3D printer show 2012.

Trend drukarek 3D jest też widoczny w mikroskali.

Czy to nie jest przypadkiem kolejne koło historii gdzie z masowej produkcji. Wracamy do rzemieślników?

poniedziałek, 11 marca 2013

Technologia daje wodę na pustyni

Lima to stolica Peru. Jest to drugie po Kairze największe miasto na pustyni. Miasto jest położone obok pustyni Atacama, najsuchszej pustyni na Ziemi. Lima jest położona pomiędzy oceanem a górami i chociaż opadów nie ma to wilgotność rano dochodzi do 100%.
Uniwersytet z Limy a dokładniej University of Engineering and Technology of Peru (UTEC) jest szkołą wyższą założoną w 2010 roku z ideą kształcenia w kierunkach technicznych. Aby upowszechnić informacje o uczelni zamówili reklamę w agencji Mayo DraftFCB. Padł pomysł aby zrobić bilbord reklamowy który daję wodę. Dzięki temu mamy piękny przykład jak technologia może pomagać ludziom a uczelnia ma reklamę.

Jak to działa?
Z powietrza przez system filtrów jest pobierana woda. Następnie filtruję się ją od zanieczyszczeń i trafia do zbiornika który jest w słupie reklamy a stamtąd do kranu. Wydajność to około 96 litrów dziennie.
Technologia dała bezcenną wodę na pustyni.

Filmik stworzony na potrzeby kampanii.


poniedziałek, 4 marca 2013

Zachęcajmy do nauki programowania

Na kilku stronach pojawił się filmik w którym różni ludzie przemysłu komputerowego jak i ludzie znani z sportu i muzyki zachęcają do nauki programowania.


Jest to piękna inicjatywa, która powinna zostać powielona w Polsce. Nie mamy co prawda tak medialnie rozpoznawanych osób jak Bill Gates bo firmy informatyczne utuczyły się na kontraktach rządowych a nie na innowacyjności. Są też pozytywne przypadki takie jak ludzie z CDProjekt, Techland, IVONA Software, Vigo Systems, Digital Core Design, Game Technologies SA.
Warto śledzić inicjatywę na stronie www.code.org . Już teraz mamy tam linki do darmowych programów pomagających się uczyć programowania a może jak się temat rozprzestrzeni będzie więcej. Amerykanów zachęca się aby przeprowadzali lekcje w wolontariacie ale w Polsce nie wiem jak by do tego podchodzili dyrektorzy szkół. Zawód jest dobrze płatny i poszukiwany dlatego warto zachęcać dzieciaki aby spróbowały. Może gdzieś się trafi na podatny grunt.

poniedziałek, 25 lutego 2013

BETT SHOW 2013

BETT Show ( British Educational Training and Technology Show) to targi w Londynie gdzie wystawcy prezentują trendy technologiczne w edukacji. Czyli możemy tam zobaczyć jakie pomoce naukowe, a ogólniej sprzęt i oprogramowanie, firmy próbują wcisnąć do szkół. Jedne zabiegi się udają a inne nie ale na pewno można tam zauważyć pewne trendy. Pan Krzysztof Wojewodzic wymienia ich 7 w swoim artykule. To: tablety, 3D, tworzenie filmów, zarządzanie urządzeniami mobilnymi, szkolne portale, BYOD, systemy zarządzania informacją. Zatem mamy próby przeniesienia rzeczy z innych dziedzin czy korporacji.
BYOD czyli przynieś własne urządzenie do szkoły. To takie coś to pomyłka. Oczywiście biedna szkoła by miała zysk z tego ale zagrożenia ten zysk niwelują. Zagrożenia jak np. zwiększanie różnic i złych emocji u uczniów. Ci z pieniędzmi publicznie masturbują swoje ego. Kolejnym zagrożeniem jest nieszczelność zabezpieczeń uczniów jak np. kontrola co oni właściwie robią na lekcjach czy zabezpieczenie systemów informatycznych szkoły.
Tablety to jak najbardziej przyszłość edukacji. Wszyscy ludzie dzielą się na słuchowców, wzrokowców i kinestetyków (ruchowców). Obecny tryb edukacji jest słuchowo-> wzrokowo-> ruchowy czyli słuch jest dominujący a później wzrok a ruchu jest najmniej. To faworyzuje słuchowców a większość społeczeństwa to wzrokowcy. Materiały edukacyjne przygotowane cyfrowo na tablet mogą zwiększyć efektywność w prosty sposób że każdy typ może przedstawić sobie wiedzę na swój sposób a każdy typ uczy się inaczej.
Systemy informatyczne w szkole to konieczność. Zatem wszystkie te systemy zarządzania informacją, szkolne portale, zarządzanie urządzeniami mobilnymi (np. SOTI) to właśnie otoczka szkoły na miarę XXI wieku. Tak abym ja wracając z pracy miał informacje jakie moja pociecha otrzymała oceny lub czy była w szkole.
3D to gadżet który jest kompletnie nieprzydatny i nie będzie przydatny do czasu hologramów które można będzie manipulować czyli po prostu wykorzystać w procesie edukacji.
Tworzenie filmów - znak czasów. Prosty dostęp do urządzeń i narzędzi a proces produkcji filmu aktywizuje młodzież rozwijając ich zainteresowania oraz umiejętność pracy w grupie.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Bądź swoim własnym Ubekiem.

Kontynuując wątki Orwellowskiego Świata.
The Guardian zamieścił ciekawą prezentacje firmy zajmującej się oprogramowaniem korzystającej z wiedzy z portali społecznościowych. Co warto zauważyć to ta prezentacja ma 2 lata czyli to jest jak to wyglądało kiedyś. Idea jest prosta. Nie trzeba Cię śledzić bo sam się śledzisz i opisujesz to na portalach.


Osoby o wieku 30+ jeszcze tak wiele informacji po różnych portalach nie pozostawiały ale młodsi to profil psychologiczny spokojnie będzie można robić z automatu.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Czy śledzi Cie wróbel?

W nawiązaniu do zeszłotygodniowego posta. Przejdę z skali makro na mikro. Armia brytyjska kupiła nano drony od norweskiej firmy Prox Dynamics.Pierwsze prototypy firma pokazała na swoim kanale youtube a poniżej wideo jak prezentuje się  nowy sprzęt.


Produkt nie jest tani bo 125 000$ od sztuki. Prędkość do 35 km/h przy czasie lotu 25 min. (źródło) Jest to personalny zwiad lotniczy i daje to przewagę na polu bitwy. Możemy się domyślać, że jak się sprawdzi, technologia ta będzie rozwijana.
O dobrej przyszłości tej technologi myśli też lotnictwo amerykańskie. US Air Force dało 3,5 mln (z opcją na dodatkowe 2,5) zespołowi pod przewodnictwem Wu-chun Feng-a na opracowanie systemy symulującego przepływ powietrza wokół nano dronów. Czyli na konstrukcje narzędzia do opracowania szpiegujących "wróbli" i "insektów".

Przypomniała mi się tu pewna piosenka.


O uregulowaniu prawnym dronów myślą amerykanie. Możemy poczytać o tym w Dzienniku Internautów.