poniedziałek, 20 października 2014

Atak roju na morzu

Marynarka Stanów Zjednoczonych zaprezentowała nowy autonomiczny system. Po zamontowaniu jego składników na motorówkę możemy stworzyć morskiego drona. Mając kilka takich mamy rój morskich dronów które mogą poruszać się w formacji. Mogą np. ochraniać dużą jednostkę i w przypadku spotkania zagrożenia mogą wydzielać pojedyncze jednostki aby zbliżyły się do zagrożenia pozwalając na lepszą jego ocenę.


W przypadku nie zastosowania prawa robotyki w tych dronach mamy ochronę dla statków z piratami. Eliminacja ludzi bez kalania sumienia.

poniedziałek, 6 października 2014

Portal 2 uczy bardziej niż dedykowane gry

Jak donosi popsci.com gra Portal 2 stworzona przez Valve jest lepsza w ćwiczeniu umysłu niż gry do tego stworzone w postaci gry Lumosity (jest to zbiór minigierek). Reklama Lumosity wygląda tak.


Val Shute z Stanowego Uniwersystetu Florydy porównała wyniki grup gdzie jednia grała w Lumosity a druga w Portal 2. Okazało się że grupa grająca w Portal 2 ma lepsze wyniki i lepszy przyrost umiejętności poznawczych niż grupa grająca w gre dedykowaną temu celowi.

Wygląda na to że projekt gier rozwijających umysł czegoś jeszcze nie zawiera. Dlatego warto rozwijać badania nad dobroczynnym wpływem gier na człowieka.

poniedziałek, 29 września 2014

Samochód jest twój jak zapłacisz gotówką.

Na portalu popsci.com jest ciekawy artykuł na temat urządzeń instalowanych w USA w samochodach kupowanych na raty. Artykuł źródłowy jest z The New York Times.
Firmy sprzedające samochód na raty instalują urządzenia które nie tylko lokalizują samochody ale również są w stanie unieruchomić samochód. Czyli ludzie nie mają kontroli nad swoim samochodem. Jeżeli spóźnią się z ratą. Samochód jest unieruchamiany w dowolnym momencie np. jak jesteś w sklepie. Technika jest skuteczna bo zmniejszyła spóźnianie się z ratami z prawie 29% do około 7%. Dlatego możemy się spodziewać, że będzie ona rozwijana.

Kolejnym ciekawym elementem jest praca "komorników samochodowych". W USA są ludzie którzy zajmują się odzyskiwaniem samochodów za które ludzie przestali płacić. Leciał na jakiejś stacji tv program o nich więc temat może jest znany. Ogólnie polega to często na tym, że gość podjeżdża pod samochód, podczepia go na hak i szybko odjeżdża. (Czasem różnie to wychodzi)
Podstawowym problemem jest znalezienie takiego samochodu w kraju bez dowodów osobistych i meldunków. Firmy które się tym zajmują stwierdziły, że będą badać jakie samochody mijają ich firmowe auta i zapisywać to do bazy danych aby mieć dane archiwalne bo przecież dziś płaci ale później może przestać.
Na samochody firmowe są instalowane kamery, które robią do 1800 zdjęć na minute co przy właściwym oprogramowaniu pozwala na rozpoznawaniu tablic rejestracyjnych przy jeżdżeniu 100 km/h. Informacja o tablicy i miejscu spotkania jest wysyłana do serwera i tam magazynowana. Dzięki danym historycznym możemy odtworzyć kto gdzie bywa.
Jest to kolejne wcielenie możliwości inwigilacyjnych jakie technologia otwiera.


W artykule z NYT warto zwrócić uwagę na jaki procent są udzielane kredyty. Banki pożyczają pieniądze za 0% a sobie każą płacić 29%. Niestety jest to kolejny przykład, że systemowe zmiany idą na gorszę. (Warto też wspomnieć mój poprzedni wpis o tematyce motoryzacyjnej).

wtorek, 23 września 2014

Wizja Mercedesa o pracy kierowcy

Firma Mercedes przedstawiła swoją wizje jak będzie wyglądała następna generacja ciężarówek pod nazwą "Future Truck 2025". Ciężarówka dalej z kierowcą ale już bardziej wolnym od obowiązków. Poniżej filmik pokazujący pierwszą prezentacje.


Warto zwrócić uwagę na zasięgi radarów. Jest radar długo dystansowy o zasięgu 250 m oraz radar otoczenia z perspektywą 340°. Nie ma widoku za naczepą ale pewnie powstanie jakiś interfejs aby później łączyć się z naczepą i czerpać informacje i z tego kierunku.

Poniżej nowszy filmik gdzie ciężarówka już nie ma kamuflażu przeciwko szpiegostwu przemysłowemu i ma gadżety jak ledowe światła i futurystyczną sylwetkę.


poniedziałek, 15 września 2014

Robogepard z MIT

Robot konstruowany na amerykańskiej uczelni MIT jest inspirowany gepardem. Nie jest on jedyny bo już wcześniej Boston Dynamics pokazywał swojego WildCat-a (który nazywał się wcześniej Gepard). Nowa jakość o jakiej mówią twórcy to, że ich robot jest poruszany tylko siłą elektryczności dzięki czemu są to cichsze roboty. Nie posiadają silników spalinowych i hydrauliki jak inne roboty np. wspomnianej firmy Boston Dynamics.
Poniżej filmik prezentujący:


Ruch robota przypomina bardziej zająca albo owce ze słynnej gry Worms. Jednak twórcy mówią, że tworzyli tu wszystko na nowo. Zatem na bardziej rozbudowane algorytmy poruszania trzeba będzie jeszcze poczekać. Już teraz wygląda to bardzo ciekawe i pokazuje, że robotyka rozwija się i rozgałęzia coraz bardziej.

poniedziałek, 8 września 2014

Dostawcze drony od Googla

Google ma sporą armie różnego rodzaju robotów dzięki temu, że przejęli wiele firm z tej dziedziny. Niedawno zaprezentowano "Projekt Skrzydło" czyli "Project Wing", który jest dronem w formie latającego skrzydła z miejscem na ładunek w kadłubie. Filmik z prezentacji został nagrany w Australii.


Jak wiadomo Australia jest duża i domy są bardzo oddalone od siebie. To tam doktorzy latają samolotami i helikopterami do pacjentów i kraj był pionierem w nauczaniu na odległość. Teraz firma Google testuje tam możliwości dostarczania produktów. Mały ruch i mała ilość zakłóceń daje możliwości spokojnego oblatania prototypów. Kolejne wersje mogą już zagościć na  niebie Europy. Ciekawe czy będą kradzieże ładunków? Powietrzni piraci wysyłający własnego drona i kradnący ładunek. Coś z filmów SF może zagościć w rzeczywistości.

poniedziałek, 1 września 2014

Matura - procent procentowi nierówny

Dwa miesiące temu na portalu Gazety Wyborczej ukazał się artykuł "Ratujmy Maturzystów". Napisała go Małgorzata Żuber-Zielicz która w inny gazetach/portalach także pisała wcześniej np w Przeglądzie "Maturalne grupy interesów". Podstawową wadę obecnego systemu maturalnego autorka zawarła na początku tekstu. "30 tysięcy uczniów, którzy oblali matematykę, nie jest gorszych od 30 tysięcy, które zdały ją rok temu z najniższymi wynikami.". 
Uczniowie muszą uzyskać procent punktów aby zaliczyć maturę. Zatem w przypadku gdy pytania są o wyższym poziomie jak rok temu. Ludzi którzy by rok temu zdali. Oblewają. Taki system jest też wadliwy bo jeżeli sprawdzający wie ile trzeba mieć punktów to jest tylko człowiekiem i będzie chciał dobrze aby dzieciak zdał maturę i naciągnie punkty (z demotywatorów). 
Jakby system był taki że nie zdaje procent zdających i nie wiadomo jaka to jest granica punktowa to nie następowało by to  na taką skale.
Dlatego ten najsłabszy procent uczniów, który zdał matematykę i mam maturę nie różni się od procentu który w tym roku nie zdał.
Do tego uważam, że powinien zostać wprowadzony drugi pułap w maturze od którego można by było iść na studia. 
Pożyjemy zobaczymy. W przyszłym roku wybory to się nasłuchamy o zmianach a później zobaczymy czy ktoś będzie mieszał czy nie.